Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 01.06.2017 06:05 Publikacja: 01.06.2017 06:05
Jacek Wiśniewski (na zdjęciu) i Arkadiusz Bogusz, prezesi nowych TFI – Raiffeisen i Baltic Capital.
Foto: Archiwum
– Naszą strategią pozostanie dobór najlepszych zarządzających na rynku. Aktywami obecnych funduszy będzie nadal zarządzał Altus TFI – z tej współpracy jesteśmy zadowoleni. A w przyszłości, gdy będziemy tworzyć innego rodzaju produkty, to właśnie zamierzamy dobierać najlepszych zarządzających w danej specjalności – zapowiada Jacek Wiśniewski, prezes Raiffeisen TFI.
– Gdy kilka lat temu rozpoczynaliśmy projekt w formule white label (funduszy pod własną marką zarządzanych przez zewnętrzny podmiot – red.), zależało nam przede wszystkim na szybkim stworzeniu ciekawych produktów, które uzupełniłyby ofertę inwestycyjną Raiffeisen Polbanku – wspomina Wiśniewski. – Jednocześnie wykonaliśmy dużą pracę, by przygotować sieć do sprzedaży jednostek funduszy. Naszym długoterminowym planem było jednak stworzenie własnego TFI, bo to pozwala na bardziej elastyczne rozwijanie oferty i tworzenie dobrych produktów dla klientów. Nie ma też co ukrywać, że TFI są dochodowe od określonego poziomu aktywów – a w funduszach Raiffeisena jest dziś już ponad miliard złotych – mówi „Parkietowi".
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Chcąc wykorzystać rynkowe trendy, porządkując dotychczasową ofertę czy też likwidując mało popularne strategie, w ofertach TFI każdego roku dochodzi do przynajmniej kilkunastu istotnych zmian. Od 2021 r. około 10 proc. wszystkich funduszy zmieniło swoją nazwę, co często wiązało się ze zmianami w strategiach, skutkującymi także przeniesieniem do innej kategorii funduszy – wynika z danych udostępnionych nam przez serwis Analizy.pl.
Szybciej, prościej, bardziej dynamicznie – tego dziś oczekują klienci od branży leasingowej. Chodzi o błyskawiczne decyzje, minimalne formalności i pełną integrację usług finansowych.
Z początkiem kwietnia Marlena Janota przejęła kierowanie Pekao TFI. Z kolei do zarządu PKO TFI dołączyła Renata Wanat-Szelenbaum.
W ostatnich latach zwyżki amerykańskich indeksów sponsorowały głównie największe technologiczne przedsiębiorstwa. Dziś to wokół nich skupiają się problemy, ale jest też kilka funduszowych rodzynków w torcie rynków rozwiniętych.
Ale z drugiej strony niewielu zarządzających może pochwalić się w tym roku dotrzymywaniem rynkowi tempa. Fundusze polskich akcji radzą sobie lepiej, kiedy to małe i średnie przedsiębiorstwa rosną mocniej niż duże.
Optymistyczne prognozy gospodarcze to mocna karta, którą gra polska giełda. Niższe stopy nie powinny osłabić banków, za to wzmocnią szereg innych spółek – twierdzą zarządzający funduszami.
Wyniki banków mogą jeszcze nawet lekko rosnąć, ale ciekawsze są dla nas firmy konsumenckie, deweloperzy i częściowo przemysł – mówi Ryszard Miodoński, zarządzający Insignis TFI.
Wczoraj w rejestrze było 20 krótkich pozycji, w tym jedna nowa na Asseco Poland. Dziś są już 22. Doszły PKO BP oraz Lubawa.
Chcąc wykorzystać rynkowe trendy, porządkując dotychczasową ofertę czy też likwidując mało popularne strategie, w ofertach TFI każdego roku dochodzi do przynajmniej kilkunastu istotnych zmian. Od 2021 r. około 10 proc. wszystkich funduszy zmieniło swoją nazwę, co często wiązało się ze zmianami w strategiach, skutkującymi także przeniesieniem do innej kategorii funduszy – wynika z danych udostępnionych nam przez serwis Analizy.pl.
Z początkiem kwietnia Marlena Janota przejęła kierowanie Pekao TFI. Z kolei do zarządu PKO TFI dołączyła Renata Wanat-Szelenbaum.
W ostatnich latach zwyżki amerykańskich indeksów sponsorowały głównie największe technologiczne przedsiębiorstwa. Dziś to wokół nich skupiają się problemy, ale jest też kilka funduszowych rodzynków w torcie rynków rozwiniętych.
Stanowisko Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego dotyczące wykorzystania copy tradingu przy świadczeniu usług maklerskich wzbudziło spore zainteresowanie i liczne dyskusje uczestników rynku finansowego. Z jednej strony mówi się o ochronie inwestorów, z drugiej o potencjalnym hamowaniu innowacji.
Spółka twierdzi, że jest bliżej wyjścia z giełdy. Analiza zeszłorocznego stanowiska KNF pozwala jednak stwierdzić, że piłka jest wciąż w grze.
Od kilku tygodni rekordowo dużo zagranicznych funduszy gra na spadek cen akcji polskich firm. Widać zmiany w składzie rejestru. Zniknęły z niego dwie spółki: Żabka i PKO BP. Ale pojawiła się nowa.
Ale z drugiej strony niewielu zarządzających może pochwalić się w tym roku dotrzymywaniem rynkowi tempa. Fundusze polskich akcji radzą sobie lepiej, kiedy to małe i średnie przedsiębiorstwa rosną mocniej niż duże.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas