Chodzi o podniesiony dwukrotnie obowiązek sprzedaży prądu na Towarową Giełdę Energii. Od stycznia 2018 r. na mocy ustawy o rynku mocy (wprowadzającej także mechanizm wsparcia dla wytwórców) zobowiązane do tego grupy energetyczne muszą sprzedawać 30 proc. wyprodukowanej energii. W 2017 r. obowiązywało 15-proc. tzw. obligo na energię.
Ubiegły rok był pierwszym po wygaśnięciu 100-proc. obowiązku w Polskiej Grupy Energetycznej. Ten fakt miał istotny wpływ na duże spadki płynności na rynku terminowym energii TGE. Znacznie większy niż wygasające w poprzednich latach duże obligo u innych grup energetycznych.
Korekta strategii
– Wprowadzenie obliga giełdowego pod koniec zeszłego roku skutkowało korektą naszych działań i modelu funkcjonowania na rynku hurtowym zarówno dla 2018 r., jak i dla lat następnych – przyznaje Piotr Ludwiczak, rzecznik poznańskiej Enei. Nie chce jednak ujawniać, na czym konkretnie polegała korekta strategii.
Inaczej niż wcześniej na rynku hurtowym musi też działać PGE. Lider rynku wytwarzania podkreśla, że nie będzie miał problemu z wypełnieniem obowiązku. – Od dłuższego czasu monitorowaliśmy starania części uczestników rynku, w tym TGE, w kierunku podwyższenia obliga giełdowego – tłumaczy PGE.
Ustawa wprowadzająca obligo nie uwzględniła dotychczasowej kontraktacji podmiotów nią objętych, narażając je na konieczność zmiany przyjętych wcześniej strategii sprzedaży.