Reklama

PGE i Enea zmieniają strategię w hurcie

Koncerny stawiające wcześniej raczej na handel w ramach dwustronnych umów muszą się dostosować do nowych regulacji i zwiększyć obroty na Towarowej Giełdzie Energii.

Publikacja: 19.01.2018 04:17

Chodzi o podniesiony dwukrotnie obowiązek sprzedaży prądu na Towarową Giełdę Energii. Od stycznia 2018 r. na mocy ustawy o rynku mocy (wprowadzającej także mechanizm wsparcia dla wytwórców) zobowiązane do tego grupy energetyczne muszą sprzedawać 30 proc. wyprodukowanej energii. W 2017 r. obowiązywało 15-proc. tzw. obligo na energię.

Ubiegły rok był pierwszym po wygaśnięciu 100-proc. obowiązku w Polskiej Grupy Energetycznej. Ten fakt miał istotny wpływ na duże spadki płynności na rynku terminowym energii TGE. Znacznie większy niż wygasające w poprzednich latach duże obligo u innych grup energetycznych.

Korekta strategii

– Wprowadzenie obliga giełdowego pod koniec zeszłego roku skutkowało korektą naszych działań i modelu funkcjonowania na rynku hurtowym zarówno dla 2018 r., jak i dla lat następnych – przyznaje Piotr Ludwiczak, rzecznik poznańskiej Enei. Nie chce jednak ujawniać, na czym konkretnie polegała korekta strategii.

Inaczej niż wcześniej na rynku hurtowym musi też działać PGE. Lider rynku wytwarzania podkreśla, że nie będzie miał problemu z wypełnieniem obowiązku. – Od dłuższego czasu monitorowaliśmy starania części uczestników rynku, w tym TGE, w kierunku podwyższenia obliga giełdowego – tłumaczy PGE.

Ustawa wprowadzająca obligo nie uwzględniła dotychczasowej kontraktacji podmiotów nią objętych, narażając je na konieczność zmiany przyjętych wcześniej strategii sprzedaży.

Reklama
Reklama

Wtórny obrót możliwy

Do Urzędu Regulacji Energetyki na razie nie dotarły informacje, by ktoś miał problem z wypełnieniem obowiązku. Część menedżerów związanych z sektorem mówi jednak o tzw. wtórnym obrocie.

Wskazują przy tym na pewne możliwości zwielokrotnienia obrotów dzięki mechanizmom dostępnym na giełdzie. – Energię można odkupić na rynku lub w kontraktach bilateralnych, a następnie sprzedać na TGE, przyczyniając się przy tym do zwiększenia płynności na giełdzie – radzi Tauron. Katowicki koncern od początku wspierał ideę podniesienia obowiązku.

Uczestnicy rynku liczą na zwiększenie płynności i transparentności obrotów. Podkreślają jednak, że administracyjny przymus nie zda się na wiele, jeśli TGE nie skoryguje cennika w zakresie stawek transakcyjnych i oferty dla animatorów rynku.

Ocena za dwa miesiące

Giełda zrobiła pierwsze podejście do zmiany oferty. Jednak wstępna koncepcja dotycząca stawek degresywnych została mocno skrytykowana przez spółki. Trwają więc dalsze konsultacje zarządu TGE z uczestnikami rynku zrzeszonymi w Towarzystwie Obrotu Energią. Chodzi im o wprowadzenie cennika gratyfikującego tych uczestników, którzy zwiększają obroty i poprawiają płynność na giełdzie.

Czy obligo poprawia płynność rynku energii TGE? – Wydaje się, że jest zbyt wcześniena ocenę, jak większe obligo wpłynęło na obroty na TGE – zauważa Michał Borg, starszy trader w spółce Fiten. Jego zdaniem z oceną płynności i wpływem na nią wyższego obowiązku giełdowego należy się wstrzymać do końca pierwszego kwartału.

– Spółki mają różne strategie, jeśli chodzi o dokonywanie największej kontraktacji. Niektóre kontrakty wydają się bardziej płynne, inne mniej. Dużo zależy od tego, jak wyglądają portfele uczestników rynku w nowym roku.

Reklama
Reklama
Energetyka
Próba siły między Columbusem, a wynalazczynią. Po ABW, teraz wniosek trafił do KNF
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Energetyka
Giełdowy debiut zielonej spółki. Jak postrzega rynek OZE?
Energetyka
Enea rusza z budową bloków gazowych w Kozienicach
Energetyka
Mała strategia w marcu na posiedzeniu rządu
Energetyka
Kolejny element sporu o Saule. Columbus prosi o pomoc ABW
Energetyka
OZE na celowniku. Rośnie liczba cyberataków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama