Reklama

Yawal nadal pracuje nad strategią, a rynek jest coraz trudniejszy

Najszybciej w połowie roku przetwórca aluminium odpowie, jak wykorzysta zbyt rozbudowane moce produkcyjne

Publikacja: 18.02.2010 07:09

Kierowany przez Edmunda Mzyka Yawal zainwestował ponad 100 mln zł w biznes, któremu kryzys mocno zas

Kierowany przez Edmunda Mzyka Yawal zainwestował ponad 100 mln zł w biznes, któremu kryzys mocno zaszkodził.

Foto: GG Parkiet, Małgorzata Pstrągowska MP Małgorzata Pstrągowska

Kiedy w połowie grudnia Edmund Mzyk przejmował obowiązki prezesa Yawalu, deklarował, że do połowy lutego przy wsparciu zespołu fachowców zostanie opracowana strategia wzmocnienia służb handlowych i lepszego wykorzystania mocy produkcyjnych.

– Ten zespół powstał i pracuje. Trwają obliczenia, analizy i prace studyjne dotyczące zarządzania grupą, zarządzania personelem oraz wdrożenia nowych produktów pod wolne moce – mówi Mzyk. – Strategia musi być konkretna, a nie ogólnikowa, jej tworzenie potrwa więc na pewno do połowy roku – zaznacza.

[srodtytul]Rośnie konkurencja [/srodtytul]

Niewykorzystane moce to bolączka Yawalu. Firma produkuje systemy aluminiowe (np. stolarka okienna, fasady budynków) oraz proste profile konstrukcyjne. Grupa zainwestowała ponad 100 mln zł w rozwój tego drugiego segmentu, m.in. przejmując tłocznię Final. Jednak po trzech kwartałach 2009 roku ta część biznesu przyniosła 4,1 mln zł straty netto. Segment systemów miał zaś 4,6 mln zł zysku.

– Te relacje się nie zmieniają. Główne uderzenie strategii powinno się skupić na systemach aluminiowych, jednak koniecznie musimy zagospodarować moce segmentu wyrobów wyciskanych i malowania. Konkurencja na tym rynku będzie rosła z powodu zagranicznych firm – ocenia Mzyk. Polska jako „zielona wyspa” pod względem wzrostu gospodarczego przyciąga zagranicznych producentów, którzy mają problem ze sprzedażą we własnych krajach. Ich ekspansja w Polsce negatywnie odbija się na marżach.

Reklama
Reklama

Yawal ma spółki w Czechach i na Ukrainie. – Ta pierwsza radzi sobie przyzwoicie, na Ukrainie jest zapaść, ograniczyliśmy tam działalność, jednak nie chcemy całkowicie wychodzić z tego rynku, by go nie utracić – mówi Mzyk.

Grupa szuka również kupca na zbędne nieruchomości, o wartości szacowanej na kilkanaście milionów złotych. Mimo zainteresowania potencjalnych kupców, nie otrzymała dotąd konkretnych ofert.

[srodtytul]Nowy prezes nieprędko[/srodtytul]

Delegacja Mzyka na stanowisko szefa zarządu Yawalu (jest przewodniczącym rady nadzorczej) wygasa w marcu. – Do tego czasu raczej nie uda się powołać docelowego prezesa. Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi kandydatami, ale jak ktoś jest dobry, ma już zajęcie – przyznaje Mzyk. Wczoraj walne zgromadzenie Yawalu rozszerzyło skład rady o Daniela Mzyka (to syn Edmunda). Ponieważ Mzyk senior został oddelegowany do pełnienia obowiązków prezesa, rada została w czteroosobowym składzie i nie mogła podejmować uchwał.

Mzykowie są głównymi udziałowcami Yawalu, kontrolują pakiet dający w sumie 53,3 proc. głosów na WZA. Akcjonariuszami są jeszcze fundusze Pioneer Pekao Investment Management (16,5 proc.) i Opera TFI (9,3 proc.).Wczoraj kurs Yawalu nie zmienił się wobec kursu odniesienia i wyniósł 15,8 zł. W ciągu roku papiery Yawalu podrożały o 52 proc. W tym czasie WIG zyskał 80 proc.

Budownictwo
Mirbud walczy o utracony kontrakt na budowę odcinka Rail Baltica
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Budownictwo
Indeks na wieloletnich maksimach, a prognozy słodko-gorzkie
Budownictwo
Indeks nastrojów deweloperów. „Znika pesymizm”
Budownictwo
Develia na ścieżce wzrostu. Popyt na mieszkania budzi się po zimie
Budownictwo
Robert Chojnacki, Rednet24 i Tabelaofert.pl: Rynek deweloperski ma kilka prędkości
Budownictwo
Pękło 10 tys. na wykresie WIG-budownictwo. Co dalej?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama