Santander Bank Polska szacuje w raporcie rocznym, że koszt konwersji według pomysłu KNF wyniósłby w przypadku jego grupy kapitałowej 3,5 mld zł (2,7 mld zł na poziomie jednostkowym). To przy założeniu, że wszyscy aktualni klienci frankowi wzięliby udział w konwersji. Kalkulacja została wykonana według kursu 4,15 PLN/CHF, czyli zbliżonego do obecnego na rynku. Bank ma 9,8 mld zł tych hipotek (6,7 proc. jego portfela brutto), co oznacza, że odpis dotyczyłby 36 proc. wartości czynnego portfela frankowego. To wskaźnik spójny z szacunkami grupy roboczej, która pod auspicjami KNF pracuje nad wypracowaniem ugód. Mówiły one, że powszechne porozumienia kosztować będą sektor 30–40 mld zł brutto (takie kredyty są w Polsce warte 97 mld zł). Santander na koniec roku miał ponad 600 mln zł rezerw utworzonych na sprawy frankowe.

Millennium w raporcie rocznym szacuje, że objęcie całego jego portfela frankowego ugodami spowodowałoby koszt brutto między 4,1 mld zł a 5,1 mld zł. Bank ten ma 14,3 mld zł hipotek frankowych (20 proc. portfela brutto), co oznacza, że porozumienia z frankowiczami przyniosłyby odpis od 29 proc. do 36 proc. Millennium pokazał też szacunki kosztów w razie realizacji scenariusza raczej mało prawdopodobnego, czyli zastąpienia klauzul niedozwolonych średnim kursem NBP. W takim scenariuszu koszt mógłby wynieść tylko 0,5–0,6 mld zł. Na koniec roku Millennium miał 960 mln zł rezerw na hipoteki frankowe.

Foto: GG Parkiet

Wcześniej także mBank podał szacunki kosztów. W jego przypadku łączny potencjalny wpływ przewalutowania kredytów walutowych według propozycji KNF szacuje się na 4,7 mld zł w przypadku konwersji tylko portfela aktywnego i na 5,4 mld zł w przypadku konwersji 100 proc. portfela aktywnego i spłaconego. Bank ma 13,6 mld zł hipotek frankowych (12 proc. jego kredytów brutto), więc musiałby odpisać z powodu ugód 35 proc. czynnego portfela. W przypadku zastosowania średniego kursu NBP bank oszacował koszt na 0,8 mld zł. Na koniec 2020 r. mBank miał 1,5 mld zł rezerw na franki. Pekao zwiększyło rezerwy na te kredyty do 436 mln zł i choć stanowi to tylko 15 proc. jego portfela frankowego, to uznał, że to kwota zbliżona do oszacowanego wpływu ugód aktywnych kredytów na wynik netto (wspomniane banki podawały koszty brutto). ING BSK zwiększył rezerwy do 325 mln zł, co stanowi 36 proc. jego portfela frankowego i wskazuje, że poważnie przygotowuje się do ugód. PKO BP oszacował, że konwersja wszystkich czynnych frankowych hipotek na kapitały wyniosłaby 4,9–5,5 mld zł (to kwota netto, pomniejszona o podatek, rezerwy i wymogi kapitałowe). MR