Przeciętnie 59 proc. zysku

Czołówkę rankingu spółek o średniej wielkości zdominowały firmy "cykliczne", czyli wrażliwe na zmiany koniunktury gospodarczej

Publikacja: 20.01.2010 15:26

Podczas gdy w gronie największych spółek przeciętna stopa zwrotu z akcji w minionym roku wyniosła 38 proc. (jest to mediana, czyli wartość środkowa), to w grupie firm określanych w naszym zestawieniu jako średnie można było zarobić wyraźnie więcej - przeciętnie 59 proc. W znacznym stopniu koresponduje to ze zmianami oficjalnych indeksów GPW: podczas gdy obejmujący tuzy warszawskiego parkietu WIG20 zyskał 33,5 proc., to kojarzony ze "średniakami" mWIG40 podskoczył o 55,2 proc.

[srodtytul]Cukier się opłacił[/srodtytul]

Pozycję lidera w gronie firm średniej wielkości zdobyła ukraińska Astarta. Co prawda zwyżka kursu jej akcji nie dorównała wyskokowi notowań zwycięzcy rankingu dużych spółek (Immoeast), ale i tak stopa zwrotu na poziomie 263,6 proc. jest godna pozazdroszczenia. To co w dobie kryzysu było czynnikiem sprzyjającym przecenie akcji, tym razem okazało się mocną stroną ukraińskiej firmy - profil działalności ściśle związany z rynkami surowcowymi. Cena cukru, który produkuje firma, niemal podwoiła się w minionym roku na światowych rynkach.

Obok wysokiej stopy zwrotu w minionym roku cechą wyróżniającą Astartę jest fakt, że jej notowania niemal odrobiły już całe straty z ostatniej bessy (dla porównania WIG nie odrobił jeszcze nawet połowy wcześniejszego uszczerbku). Niestety, ceną za to jest obecna wysoka rynkowa wycena spółki - pod koniec ub.r. jej akcje kosztowały ponad trzy razy więcej, niż wynosiła wartość księgowa. Pytanie wobec tego brzmi, czy także w tym roku inwestorom uda się uzyskać tak wysokie zyski, zwłaszcza że istnieje groźba korekty na rynkach surowcowych.

[srodtytul]Od niedowartościowania do zysków[/srodtytul]

Zupełnie inny jest profil działalności spółki, która zajęła drugie miejsce w zestawieniu - Rafako. Producent maszyn i urządzeń energetycznych, którego akcje dały zarobić 250,7 proc., to jeden z "weteranów" warszawskiej giełdy, który przeżył niejedną hossę i bessę (inwestorzy mają możliwość obracania jego akcjami już od marca 1994 r.).

Przyglądając się wykresowi notowań Rafako, można odnieść wrażenie, że rozpoczęty na początku ub.r. wystrzał kursu spółki to niemal lustrzane odbicie bessy z 2008 r. Skala i zasięg obu ruchów (a nawet moment wystąpienia korekt) są zbliżone. Taki rozwój wydarzeń łatwo opisać, posługując się schematem dotyczącym dużych spółek. Najpierw drastyczna bessa doprowadziła do "namacalnego" niedowartościowania walorów (w krytycznym momencie wskaźnik C/WK Rafako wynosił niewiele ponad 0,50), a później oznaki ustabilizowania się sytuacji makroekonomicznej skłoniły inwestorów do szybkiej zmiany zdania.

Podobna logika sprawiła, że w czołówce naszego zestawienia znalazły się także inne akcje najpierw przecenione pod wpływem obaw, a później "zrehabilitowane" w dobie wychodzenia z kryzysu. Nie bez powodu duże zyski przyniosły walory m.in. związanego z rynkiem motoryzacyjnym Intercarsu czy też deweloperów (J.W. Construction, LC Corp).

[link=http://889277]Zobacz tabelę: Spółki średnie (o kapitalizacji 0,5-2 mld zł)[/link]

Analizy rynkowe
Techniczna spółka dnia. Pod PKO BP zaczyna kruszyć się podłoga
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Analizy rynkowe
Tydzień na rynkach: Cła i wojna psują nastroje
Analizy rynkowe
WIG – (prawie) 100 tys. pkt. I co dalej?
Analizy rynkowe
Świat za bardzo boi się wyższych ceł w USA?
Analizy rynkowe
Wall Street na detoksie, reszta świata na fiskalnym haju
Analizy rynkowe
Tydzień na rynkach: Fed lekko pesymistyczny