Ani na ostatniej sesji przed Wielkanocą, ani na pierwszej po świątecznej przerwie nie było znaczącej reakcji. Łącznie przez te dwie sesje kurs wzrósł o mniej niż 1 proc. i we wtorek po południu wynosił 37,45 zł.
Surówka zapowiedział realizację strategii PZU do 2020 r., podtrzymanie polityki dywidendowej oraz dokończenie transakcji przejęcia Pekao. – Naszym celem jest w pełni wykorzystać ogromny potencjał Grupy PZU, począwszy od usług ubezpieczeniowych i zdrowotnych, poprzez produkty inwestycyjne, aż po ofertę bankową. Jest to unikatowe spektrum możliwości – wskazał nowy prezes.
Rynek oczekuje na konkretne decyzje. – Od przyszłych celów ważniejsze są dzisiejsze czyny. Akcjonariusze czekają na pierwsze pod kierownictwem nowego prezesa decyzje zarządu PZU dotyczące dywidendy za 2016 r., zmian w zarządzie Pekao po przejęciu tego banku i polityki cenowej PZU, w tym w zakresie ubezpieczeń OC – podkreśla Andrzej Powierża, analityk DM Citi Handlowy. Dla inwestorów podstawowe znaczenie ma polityka dywidendowa. – Konsolidacja Pekao oraz poprawa wyniku inwestycyjnego ubezpieczyciela powinny znacząco zwiększyć dywidendę na akcję już w 2018 r., co pozwoli spółce znowu pojawić się na „radarze" niektórych inwestorów – uważa Michał Konarski, analityk DM mBanku.