Reklama

Novitus przygląda się Elzabowi, ma ochotę na związek kapitałowy

Producent urządzeń fiskalnych zapowiada, że w przyszłym roku zerwie z powolnym, kilkuprocentowym wzrostem organicznym. Chce zwiększać sprzedaż w dwucyfrowym tempie. Nie odżegnuje się też od dużych zakupów

Publikacja: 02.11.2009 07:11

Połączenie Novitusa, kierowanego przez Bogusława Łatkę (u góry), i Elzabu, na którego czele stoi Eug

Połączenie Novitusa, kierowanego przez Bogusława Łatkę (u góry), i Elzabu, na którego czele stoi Eugeniusz Pajączek, raz na zawsze zakończyłoby spór obu firm o to, która z nich jest największym graczem na rynku urządzeń fiskalnych w Polsce.

Foto: GG Parkiet, Szymon Łaszewski SL Szymon Łaszewski

Novitus, mimo fiaska próby przejęcia LSI Software, nie rezygnuje z planów akwizycyjnych. Giełdowa spółka od paru już lat nie ukrywa, że chce zbudować silną grupę kapitałową, która będzie dysponowała pełną ofertą, zarówno jeśli chodzi o sprzęt fiskalny, jak i oprogramowanie dla małych sklepów oraz dużych sieci handlowych i gastronomicznych. Na razie kupiła tylko, za 3 mln zł, niewielkiego producenta aplikacji – firmę Insoft.

Przejęcie giełdowego LSI Software zostało zablokowane przez mniejszościowych udziałowców tego podmiotu, którzy uważali, że Novitus chce kupić nowe akcje zbyt tanio. – Nie rezygnujemy z zakupu LSI Software. Nasza propozycja, że pod pewnymi warunkami jesteśmy gotowi zapłacić więcej za akcje, jest aktualna. Czekamy na odpowiedź drugiej strony – twierdzi Bogusław Łatka, prezes firmy. Novitus chce, żeby zarząd LSI Software przedstawił prognozę lub raport niezależnego analityka wskazujący, że kondycja spółki jest lepsza niż w I półroczu, kiedy negocjowano parametry finansowe transakcji. – Na bazie danych LSI Software za I półrocze nie widzimy podstaw do korygowania naszej oferty – dodaje Łatka.

[srodtytul]Elzab na celowniku?[/srodtytul]

Prezes twierdzi, że Novitus ma na oku kilka innych akwizycji. – Zaczęliśmy rozmowy od LSI Software, bo oferta tej spółki jest najbardziej komplementarna z naszą. Na rynku działają jednak jeszcze inne firmy. Prowadzimy z nimi negocjacje. Są na różnym etapie zaawansowania – informuje.

Akwizycje będą finansowane ze środków własnych. Novitus ma na kontach i lokatach ponad 30 mln zł. – Stać nas nawet na dwa, trzy przejęcia. Do tego mamy bardzo duże możliwości pozyskania finansowania bankowego – deklaruje Łatka. Może okazać się niezbędne, bo jak twierdzi prezes, nowosądecka spółka oprócz producentów software’u przygląda się także innym wytwórcom kas fiskalnych.

Reklama
Reklama

– Tego typu urządzenia wciąż odpowiadają za ponad połowę sprzedaży naszej spółki. Nie widzę powodów, żebyśmy dalej nie mieli umacniać naszej pozycji na tym rynku – wskazuje. W przeszłości Novitus przymierzał się do przejęcia Elzabu. Został jednak przelicytowany przez inwestora finansowego (grupę BBI), który następnie sprzedał akcje firmom Upos i Exorigo. Podmioty, które żyją z obsługi dużych sieci handlowych (sprzedają im oprogramowanie i urządzenia fiskalne), chciały przejąć kontrolę nad Elzabem (obecnie mają prawie 33 proc. akcji). Projekt podwyższenia kapitału, podobnie jak w przypadku LSI Software, zablokowali jednak mniejszościowi udziałowcy.

– Przyglądamy się temu, co się dzieje w Elzabie – przyznaje Łatka. – Gdybyśmy otrzymali jakąś ciekawą propozycję od obecnych udziałowców tej firmy, dotyczącą współpracy kapitałowej, na pewno pochylilibyśmy się nad nią – dodaje. Zapewnia, że Novitus nie zamierza inicjować tego typu rozmów.

[srodtytul]Rynek wchłonie więcej kas[/srodtytul]

Przedstawiciele Novitusa wiążą duże nadzieje z wprowadzeniem do sprzedaży nowych modeli kas fiskalnych umożliwiających przechowywanie elektronicznych kopii paragonów. Rozporządzenie ministra finansów zezwalające na korzystanie z takich urządzeń weszło w życie jeszcze pod koniec zeszłego roku. Do tej pory jednak żaden z producentów nie uzyskał homologacji, które są niezbędne, żeby kasa trafiła na rynek.

– Przeszliśmy już wszelkie procedury i testy kilku urządzeń niezbędne do uzyskania homologacji. Dlatego spodziewamy się, że w ciągu miesiąca pierwsze modele naszych kas dostaną odpowiednie zezwolenia – mówi Łatka.Zapewnia, że spółka bardzo starannie przygotowywała się do rozpoczęcia sprzedaży nowych urządzeń. – Włożyliśmy przez ostatnie miesiące dużo wysiłku i pieniędzy w opracowanie modeli jak najlepiej odpowiadających potrzebom klientów. Mamy odpowiedni zapas części do produkcji urządzeń. Szkolimy sprzedawców i przygotowujemy intensywne działania marketingowe w tym zakresie – wylicza Łatka.

Nie chce spekulować, ile kas z elektroniczną kopią sprzeda w tym roku Novitus. – Wszystko zależy od decyzji dużych sieci handlowych. Kilku naszych klientów z tej grupy będzie pod koniec roku wymieniało urządzenia fiskalne na nowe, bo w poprzednich zapełnia się pamięć. Mamy nadzieję, że zdecydują się na zakup nowocześniejszych modeli – tłumaczy. Przyznaje, że nowe kasy będą nieco droższe od tradycyjnych.

Reklama
Reklama

– Są bardziej zaawansowane technologicznie, co podnosi koszty ich wytworzenia – dodaje. W zamian klienci mogą liczyć na oszczędności przy zakupie rolek papieru z przeznaczeniem na kopię paragonów i ich późniejszym magazynowaniu. – Duży klient sieciowy może wydawać rocznie na ten cel od kilkuset tysięcy do nawet 2 mln zł – twierdzi prezes giełdowej firmy. Przyznaje, że prawdziwe żniwa, jeśli chodzi o nowe kasy, spodziewane są w 2010 r.

Zapewnia, że nawet opóźnienie (z winy regulatora) wprowadzenia do sprzedaży urządzeń z elektronicznymi paragonami nie będzie miało negatywnego wpływu na tegoroczne wyniki Novitusa. – II półrocze w naszej branży jest tradycyjnie lepsze niż I połowa roku. Nie mamy żadnych sygnałów, żeby twierdzić, że w tym roku będzie inaczej – oświadcza.

Po sześciu miesiącach nowosądecka spółka miała 38,7 mln zł przychodów (wzrost o 6 proc. w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku) i 4,59 mln zł zysku netto. Łatka podtrzymał wcześniejsze deklaracje, że wyniki skonsolidowane Novitusa w całym roku będą lepsze niż w 2008 r. – Spodziewam się utrzymania wzrostowej dynamiki I półrocza, zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, jak i zarobek – zapowiada. W zeszłym roku firma miała 76,2 mln zł przychodów i prawie 9,5 mln zł zysku netto.

[srodtytul]Taksówkarze pomogą[/srodtytul]

Kolejnym czynnikiem, który według prezesa może w najbliższych kwartałach istotnie wpłynąć na wyniki spółki, będzie tzw. sprzedaż odtworzeniowa dla taksówkarzy. – Obowiązek korzystania z urządzeń fiskalnych w tym sektorze wprowadzono na przełomie lat 2003 i 2004. To oznacza, że wkrótce taksówkarze, którzy stanowią bardzo dużą grupę użytkowników kas fiskalnych, będą musieli wymienić kupione wówczas urządzenia na nowe – przypomina Łatka. Szacuje, że Novitus kontroluje ok. 60 proc. tego rynku. – Nie ukrywam, że liczymy na skokowy wzrost sprzedaży dla tego sektora – mówi prezes.

Równie ważnym kołem zamachowym dla spółki będzie objęcie fiskalizacją kolejnych grup zawodowych. W tym roku resort finansów nie nałożył tego obowiązku na żadną z nich. Rok wcześniej dotknęło to sprzedawców alkoholi i papierosów. W dalszym ciągu, zgodnie z rozporządzeniem ministra finansów z 19 grudnia zeszłego roku, z tego obowiązku są zwolnieni m.in. lekarze i prawnicy. Latem Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak fakt, że minister finansów sam decyduje o tym, kto musi ewidencjonować swoje obroty za pomocą urządzeń fiskalnych, choć – co do zasady – taki obowiązek mają wszyscy przedsiębiorcy.

Reklama
Reklama

– Spodziewamy się, że w ciągu kilku miesięcy resort przedstawi harmonogram obejmowania fiskalizacją kolejnych zawodów. Obecnie z ulgi wciąż korzysta ok. 40 grup – mówi prezes. Szacuje, że sami lekarze i prawnicy mogą sprawić, że rynek urządzeń fiskalnych wzrośnie o 50 proc. w danym roku (obecnie w Polsce rocznie sprzedaje się ok. 150 tys. kas).

[srodtytul]Wreszcie skokowy wzrost[/srodtytul]

Łatka nie chce spekulować, jaki wpływ na przyszłoroczne wyniki Novitusa będą miały wymienione czynniki. – Jestem przekonany, że pokażemy inwestorom, iż możemy rosnąć w znacznie szybszym tempie niż kilkuprocentowe – twierdzi. – Do tej pory nie było to możliwe, bo rynek urządzeń fiskalnych jest dość ograniczony i można na nim rosnąć tylko kosztem konkurencji.

Technologie
Creotech Quantum publikuje prospekt. Co zrobić żeby mieć akcje nowej spółki?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Technologie
Emplocity szykuje strategię
Technologie
Orange Polska zaczyna opływać w gotówkę. Zarząd podnosi cele
Technologie
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Technologie
Asseco sześć dni taniało. Dziś kurs odbija
Technologie
Rynki kapitałowe: a jak trwoga to do telekomu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama