Reklama

Wirth: Dla KGHM ważniejsze są koszty niż prywatyzacja

Dla KGHM Polska Miedź SA najważniejsza jest kontrola kosztów, a nie kwestie właścicielskie - uważa prezes spółki Herbert Wirth. We wtorek rząd ma podjąć ostateczną decyzję ile akcji miedziowego koncernu mógłby sprzedać.

Publikacja: 11.08.2009 13:20

Herbert Wirth, prezes KGHM

Herbert Wirth, prezes KGHM

Foto: PARKIET

Według informacji przekazanych wcześniej przez szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów, Michała Boniego, Komitet może zaproponować rządowi sprzedaż do 10 procent akcji KGHM należących do skarbu państwa. Skarb posiada obecnie niecałe 42 procent udziałów.

Aby zaprotestować przeciw rządowym planom dalszej prywatyzacji KGHM, związki zawodowe przeprowadziły we wtorek dwugodzinny strajk ostrzegawczy.

- Wykorzystaliśmy ten czas na rozmowy z pracownikami. Było 100-procentowe poparcie dla tej akcji, co więcej, były głosy, aby podjąć bardziej radykalne kroki. Będziemy podejmować decyzje w zależności od rozwoju sytuacji - powiedział przewodniczący największego związku w KGHM, miedziowej Solidarności, Józef Czyczerski.

W poniedziałek szef drugiego co do wielkości związku w KGHM, Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego, Ryszard Zbrzyzny, informował, że nie można wykluczyć w KGHM strajku generalnego.

- Uważam, że dla KGHM to jest drugorzędne kto jest właścicielem. Pierwszorzędna sprawa to bycie konkurencyjnym kosztowo. To, że rząd chce upublicznić 10 procent nie ma żadnego wpływu na losy KGHM. Większy ma wpływ wzrost kosztów niż to kto będzie właścicielem - powiedział Reuterowi prezes KGHM, Herbert Wirth.

Reklama
Reklama

KGHM, w przeciwieństwie do firm posiadających kopalnie odkrywkowe, jest jednym z najdroższych producentów miedzi na świecie. Spółka jest w trakcie wdrażania programu oszczędnościowego, który polega między innymi na centralizacji zakupów. W tym roku ma on przynieść około 300 milionów złotych oszczędności.

Według Wirtha, wtorkowy strajk kosztował spółkę kilka milionów złotych.

- O radykalnych konsekwencjach (dla strajkujących) lepiej dziś nie mówić. Mamy układ zbiorowy, w którym są zapisane pewne elementy mówiące o konsekwencjach niewywiązywania się z obowiązku pracy i w ten sposób pracownicy pozbawiają się możliwości pozyskania dodatkowych bonusów - powiedział Wirth.

- Ze wstępnych analiz wynika, że ten strajk był nielegalny. Musimy się więc liczyć z tym, że organizatorzy powinni ponieść konsekwencje - dodał.

Z informacji zarządu KGHM wynika, że do strajku ostrzegawczego przystąpiła większość górników jednej z kopalń.

- Bardzo dobra informacja to to, że wszyscy hutnicy przystąpili dziś do pracy. Mamy informację, że w jednej z kopalń strajkowało dziś od 80-90 procent górników - stwierdził prezes.

Reklama
Reklama

Dodał, że liczy na spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem. Tusk, który sprzeciwił się szybkiej prywatyzacji KGHM, poinformował kilka tygodni temu, że planuje spotkanie z zarządem KGHM, aby omówić sposób zarządzania spółką.

O godzinie 11.32 kurs KGHM tracił 1,73 procent do 85 złotych, podczas gdy indeks WIG20 zyskiwał 0,35 procent.

- Rzeczywiste straty związane ze strajkiem powinny okazać się nieznaczne, ale strajk może przypomnieć inwestorom o utrzymującym się ryzyku związanym z działalnością związków zawodowych - napisał w swoim porannym komentarzu analityk DM BZ WBK, Paweł Puchalski.

Surowce i paliwa
Nowe inwestycje Orlenu zaczną pracować w tym roku, ale czy wszystkie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Surowce i paliwa
Orlen poprawia wyniki i kreśli plany na ten rok. W tle Nowa Chemia
Surowce i paliwa
Zapaść w górnictwie uderza w dostawców. Apel do rządu
Surowce i paliwa
Cognor nadal ma pod górkę, ale jest nadzieja na poprawę
Surowce i paliwa
Orlen koncentruje swoją uwagę na inwestycjach gazowych i energetycznych
Surowce i paliwa
Najbliższe dni powinny przynieść w KGHM-ie istotne rozstrzygnięcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama