Rynek bardziej otwarty

Niewielkiego wzrostu popytu na energię oraz dyskusji o uwolnieniu cen - tego można się spodziewać w polskiej energetyce w tym roku

Publikacja: 29.01.2010 13:01

Rynek bardziej otwarty

Foto: GG Parkiet

W tym roku zapewne uda się uniknąć spadku zapotrzebowania na energię, z czym mieliśmy do czynienia w 2009 r. Według PSE Operatora przez pierwszych dziewięć miesięcy ub.r. popyt był niższy o około 4-5 proc., ale ostatni kwartał przyniósł odwrócenie tej tendencji i nastąpił wzrost zużycia energii elektrycznej. Wstępne prognozy pokazują, że w bieżącym roku powinno być podobnie, zwłaszcza że sektor liczy na ogólną poprawę sytuacji gospodarczej. Popyt może wzrosnąć o około 1 proc., ale i tak będzie to tempo niższe niż w latach 2005-2008, kiedy zużycie elektryczności rosło po około 3 proc. rocznie. A latem, w szczycie zapotrzebowania, poważnie obawiano się, że dojdzie do przerw w zasilaniu.

[srodtytul]Spory z regulatorem[/srodtytul]

Obecny rok - jak dwa poprzednie - upłynie też pod znakiem dyskusji o uwolnieniu cen elektryczności dla gospodarstw domowych. Na obowiązek taryfowy (czyli konieczność uzyskiwania pozwolenia od prezesa Urzędu Regulacji Energetyki na podwyżki cen) spółki obrotu narzekają od dawna. Spór o skalę podwyżek, jaki w URE toczą dwaj najwięksi sprzedawcy energii w kraju, czyli firmy z Polskiej Grupy Energetycznej i Taurona, nie tylko potwierdza różnicę w podejściu do "taryfowania".

Spółki zgodnie twierdzą, że tracą na sprzedaży energii gospodarstwom domowym, bo cenniki zatwierdzane przez prezesa urzędu nie uwzględniają kosztów jej pozyskania. Konkretnych kwot "strat" nie ujawniają, ale próbują zrekompensować je wyższymi cenami energii dla klientów biznesowych. Przyjęta przez URE cena energii tzw. bazowej - 175 zł za magawatogodzinę - będąca wyznacznikiem dla kalkulacji taryf przez spółki obrotu, w ich opinii jest zbyt niska i powinna wynosić około 190 zł.

Szanse na uwolnienie cen energii w tym roku istnieją pomimo negatywnej opinii regulatora. Władze URE uważają, że rynek nie jest dostatecznie konkurencyjny, a odbiorcy indywidualni za słabo chronieni, by pozwolić firmom energetycznym swobodnie kształtować cenniki. Jednak szykują się zmiany w prawie umożliwiające ochronę, czyli preferencyjne ceny dla najbiedniejszych odbiorców. Mają one ochronić przed skutkami uwolnienia cen i w efekcie znaczących podwyżek.

[srodtytul]Giełda zyskuje na znaczeniu[/srodtytul]

Nowelizacja Prawa energetycznego, która wejdzie w życie jeszcze w tym kwartale, powinna spowodować istotne zmiany w handlu energią na rynku hurtowym. Większego znaczenia nabierze Towarowa Giełda Energii. Dokonywane na niej transakcje obejmują teraz zaledwie około 5 prac. całej energii sprzedawanej w kraju. Zgodnie z nowymi przepisami producenci muszą sprzedawać poprzez giełdę przynajmniej 15 proc. swojej energii. Poza tym przewidziano też handel energią via specjalne platformy internetowe; o zasadach ich działania zdecyduje minister gospodarki.

Wszystko to powinno spowodować, że transakcje na rynku hurtowym będą bardziej przejrzyste niż do tej pory, gdy zawierano głównie umowy bilateralne. Wielu odbiorcom przemysłowym trudno było dotychczas brać udział w przetargach, bo nie byli w stanie spełnić wyśrubowanych warunków dotyczących np. zabezpieczeń finansowych. Jednocześnie informacje o transakcjach staną się jawne, a ceny uzyskiwane na rynku hurtowym będą mogły faktycznie posłużyć jako wyznacznik.

Surowce i paliwa
Ogromna przecena akcji Serinusa na GPW
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Surowce i paliwa
JSW "przepaliła" już blisko 4 mld zł. Rezerwy mogą się skończyć w tym roku
Surowce i paliwa
Dodatkowe wynagrodzenia dla górników PGG z pomocy publicznej
Surowce i paliwa
Mocno spadł ubiegłoroczny zysk netto grupy Orlen
Surowce i paliwa
JSW chce dłużej fedrować w kopalni Borynia
Surowce i paliwa
Nieprawidłowości kosztowały Orlen miliardy złotych