Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Aktualizacja: 17.10.2019 05:00 Publikacja: 17.10.2019 05:00
Foto: materiały prasowe
Przede wszystkim spółka rośnie w kluczowym dla niej segmencie, czyli handlu olejem napędowym i biokomponentami. Hurtowa sprzedaż obu produktów zwyżkuje m.in. za sprawą wycofania się z rynku Onico, jeszcze na początku tego roku głównego konkurenta Unimotu. Przejmowanie klientów notowanej na NewConnect firmy zapewnia dodatkowe wpływy i pozwala osiągać dobre marże.
Niezależnie od tego Unimot skutecznie rozszerza bazę klientów kupujących od niego bezpośrednio paliwa do swoich stacji. Cel ten realizuje dzięki systematycznie zwiększanej liczbie placówek działających pod logo Avia. Spółka pozyskuje do tej sieci, głównie na zasadzie franczyzy, kolejne podmioty. Pod szyldem Avia działa już w Polsce 48 stacji, a na Ukrainie 5. Jeszcze w tym roku ich liczba ma wzrosnąć odpowiednio do 50 oraz około 10 placówek.
Zyskaj pełen dostęp do analiz, raportów i komentarzy na Parkiet.com
Bogdanka coraz sugestywniej daje do zrozumienia, że na rynku węgla w Polsce trwa nierówna walka między dotowanymi kopalniami, a tymi, które walczą tylko rynkowymi metodami. -"Wolelibyśmy, by rynek funkcjonował w takim sposób, aby wszyscy mieli równe szanse" - mówił w Katowicach wiceprezes Bogdanki Sławomir Krenczyk.
Warunków przyspieszenia transformacji technologicznej nad Wisłą jest wiele. Potrzebne są inwestycje w pracowników, w tym ich szkolenia, ale też dbałość o zdrowie. Nieodzowne są też ułatwienia natury prawnej i jak zawsze – finansowanie.
Znaczenie KGHM dla Europy jest ogromne. Niekoniecznie musimy sprzedawać miedź poza Unię. Szacujemy, że do wydobycia z eksploatowanych już w Polsce złóż mamy jej jeszcze kilkanaście milionów ton – mówi Andrzej Szydło, prezes spółki.
Władze JSW zdają sobie sprawę z ryzyka utraty płynności w tym roku, ale robią wszystko, aby do tego nie dopuścić. Ta deklaracja padła na Europejskim Kongresie Gospodarczym w czasie panelu poświęconemu górnictwu.
W stosunku do pierwotnych założeń projekt sztandarowej inwestycji realizowanej w rafinerii w Możejkach jest opóźniony i droższy. Nie wiadomo też, jakie ostatecznie otrzyma wsparcie i jaka będzie jego opłacalność.
W 2026 r. ma być gotowa kompleksowa ekspertyza pt. „Studium wykonalności inwestycji”. Jeśli wykaże, że projekt eksploatacji złoża soli potasowo-magnezowych jest opłacalny, wydobycie może ruszyć w ciągu ośmiu–dziesięciu lat. To bardzo ambitny termin.
Nowe propozycje mówią o przeniesieniu z firm na rządową agencję obowiązku tworzenia i utrzymywania rezerw błękitnego paliwa. W zamian te pierwsze mają ponosić tzw. opłatę gazową.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas