Reklama

TMS Brokers SA: Komentarz popołudniowy

Coraz lepsze dane ze Stanów uzasadniają umocnienie dolara W czwartek, po porannym umocnieniu dolar powoli tracił w ciągu dnia, jednak nie obserwowaliśmy tak dynamicznego ruchu jak wczoraj. Odpoczynek dolara jest odreagowaniem ostatniej zwyżki, może dać "zielonemu" sił do kontynuowania korekty na eurodolarze w kolejnych dniach.

Aktualizacja: 20.02.2017 13:02 Publikacja: 24.05.2007 16:31

Dzisiejsze dane ze strefy euro były zgodne z prognozami. Indeks zaufania konsumentów Ifo z Niemiec, podobnie jak opublikowany na początku tygodnia wskaźnik ZEW potwierdził bardzo sprzyjającą koniunkturę w największej gospodarce Starego Kontynentu (108,6 pkt., prognoza 108,8 pkt.). Ostatnie wypowiedzi J.C. Trichet i negatywny wpływ mocniejszego euro na wyniki eksporterów (np. koncernu samochodowego PSA) zakłócają jednak nieco to korzystne wrażenie.

Z kolei dane zza Oceanu coraz bardziej uzasadniają umocnienie dolara. Opublikowane dzisiaj informacje o dynamice zamówień na dobra trwałe (1% r/r) okazała się być nieco niższa od prognoz (1% r/r), jednak rewizja poprzedniego odczytu z 3,7% na 5% oraz dobre wyniki zamówień bez udziału transportu pokazują, że amerykańska gospodarka zaczyna funkcjonować trochę sprawniej, zaś poprawa warunków pogodowych korzystnie przekłada się na koniunkturę. Niezłe były także wiadomości z rynku pracy - liczba bezrobotnych w ciągu tygodnia wzrosła o 311 tys. (oczekiwano 305 tys.). Wprawdzie nie są to odczyty wprawiające w zachwyt ale skłaniają analityków do podnoszenia prognoz wzrostu ekonomicznego USA. Morgan Stanley podniósł swoje szacunki na I kw. do 1% z 0,9%, zaś na kolejne 3 miesiące z 2,8% do 3,1%. Naszym zdaniem sprzedaż nowych domów w USA (0,981 mln, wzrost o 16,2%), bardzo wyraźnie lepsza od prognoz (0,86 mln) prognoz powinna przełożyć się na kontynuacje spadków eurodolara, który o 16.15 kosztował 1,3420 USD i daje bardzo silne podstawy fundamentalne dla zwyżki "zielonego".

Złoty w czwartek znów tracił na wartości. Wprawdzie na warszawskim parkiecie nie obserwowaliśmy takiej wyprzedaży jak wczoraj, jednak wyraźnie tracił rynek długu, co świadczy o tym, że inwestorzy pozbywali się krajowych obligacji. Wczorajsze słowa A. Greenspana o możliwej korekcie na chińskim rynku kapitałowym nieco przestraszyły inwestorów w Europie Zachodniej, zwiększyły awersję do ryzyka i zniechęciły do angażowania się w rynki wschodzące. Poznane dziś zapiski z posiedzenia RPP sprzed 2 miesięcy były dosyć jastrzębie, jednak od tego czasu rozkład głosów w Radzie zmienił się, dlatego nie wpłynęły one na notowania złotego. Umacniający się dolar oraz wycofywanie dywidend za granicę także szkodzą sile naszej waluty i dają w końcu zarobić na krótkich pozycjach w naszej walucie. Tak jak podkreślaliśmy, sytuacja techniczna nie sprzyja złotemu, który po przebiciu przez kurs USD/PLN poziomu 2,8150 powinien w dalszym ciągu osłabiać się. Pokonanie oporu na 2,84 powinno otworzyć drogę do aprecjacji "zielonego" w okolicę 2,90-2,91 (szczyt fali) w najbliższych tygodniach. Powinno towarzyszyć temu umocnienie euro do poziomu 3,86 PLN. O 16.15 euro kosztowało 3,8040 PLN, zaś dolar wyceniany był na 2,8360 PLN.

Kamil Gaworecki

Makler Papierów Wartościowych

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama