Jeszcze w styczniu Nokia zapowiadała redukcję o ponad 700 mln euro kosztów w samym tylko dziale produkcji telefonów. Teraz spółka będzie zmniejszała zatrudnienie również w działach sprzedaży i marketingu, a także w biurze zarządu. Do 700 osób ma stracić pracę w Finlandii, a reszta w zagranicznych zakładach Nokii.

W IV kwartale spółka sprzedała o 15 proc. mniej telefonów niż w takim samym okresie przed rokiem. W styczniu już po raz trzeci od listopada obniżyła prognozę przychodów na bieżący rok. Globalny rynek telefonów komórkowych ma skurczyć się w tym okresie o 10 proc., bo dotknięci kryzysem konsumenci będą ograniczali wydatki, a dilerzy zmniejszają zamówienia, chcąc najpierw upłynnić zapasy.

Rywale Nokii, Motorola i Sony Ericsson, już notują straty. Fińska spółka po raz pierwszy od siedmiu lat zmniejszy dywidendę i zawiesi realizację programu buy backu, by oszczędzać gotówkę przy zmniejszonych przychodach.