Emiraty, które zamówiły najwięcej A380, poinformowały właśnie o spadku liczby pasażerów na trasie Dubaj – Nowy Jork i uznały superjumbo za nieodpowiedni po siedmiu miesiącach obsługiwania tego połączenia. Teraz na tej linii będą latały mniejsze Boeingi 777.
Airbus wydał 18 mld USD na skonstruowanie mającego 525 miejsc A380, co miało zapewnić spółce światowy prymat wśród producentów samolotów. Operacja wydawała się opłacalna, bo linie lotnicze zamówiły tych samolotów za 65 mld USD. Emiraty uprzedziły jednak, że mogą przesunąć terminy odbioru części z 54 zamówionych A380.
Największy europejski przewoźnik Air France KLM przełożył dostawy dwóch maszyn, a Lufthansa dwa pierwsze samoloty odbierze w przyszłym, a nie w tym roku. Indyjski Kingfisher Airlines przełożył pierwsze dostawy z 2012 na 2014 rok. W obecnych warunkach coraz trudniej jest wypełnić A380. Są za duże na taką recesję.