Wkrótce cięcia bonusów będą musiały przeprowadzić także inne holenderskie spółki finansowe. Wskazuje na to list wysłany do parlamentu przez ministra finansów i wicepremiera Woutera Bosa. „Musi nastąpić zmiana w zakresie polityki wynagrodzeń w instytucjach finansowych, szczególnie tych, które otrzymały wsparcie lub zostały przejęte przez rząd” – napisał Bos. Chce on doprowadzić do całkowitego wstrzymania wypłacania premii za bieżący rok dla najstarszych rangą menedżerów wspomnianych firm.
Wypłacanie premii ma być objęte pieczą banku centralnego i nadzoru rynkowego, a w wypadku uchybień dopuszczalne byłyby procesy sądowe. Holandia dołączyła tym samym do innych państw, jak Francja czy USA, które już wcześniej zabrały się do redukowania wysokich wynagrodzeń bankowców, oskarżanych powszechnie o wywołanie obecnego kryzysu.
W ING zwrot bonusów za 2008 r. ma dotyczyć łącznie 1200 osób, w tym 200 tzw. czołowych pracowników. Dla całej kadry ING, wszędzie na świecie, więc także w jednostkach tej grupy w Polsce, wstrzymano zaś premie za bieżący rok. Będą mogły zostać wypłacone tylko wtedy, gdy grupa zamknie go zyskiem. ING jest obecnie w trakcie zwalniania 7 tys. osób i cięcia kosztów o 1 mld euro.