Szef Deutsche Banku, największego w Niemczech, powiedział, że jego firma miała „dobry początek” roku i spodziewa się powrotu do rentowności po ograniczeniu ryzykownych operacji i pozbyciu się toksycznych aktywów. Credit Suisse, drugi pod względem wielkości bank w Szwajcarii, miał mocny początek roku – poinformowała spółka w opublikowanym wczoraj raporcie rocznym.

Wcześniej amerykańskie instytucje Bank of America, JPMorgan Chase i Citigroup informowały o zyskach osiągniętych w dwóch pierwszych miesiącach br., co wywindowało akcje banków w minionych dwóch tygodniach. Deutsche i Credit Suisse IV kwartał zakończyły rekordowymi stratami, ale mimo to nie skorzystały z rządowej pomocy. Zdaniem analityków, kondycja obu spółek jest lepsza niż wielu rywali.

Szef Deutsche Banku Josef Ackermann w zeszłym roku zarobił 1,39 mln euro w porównaniu z 14 mln euro w 2007 r. Wynagrodzenie szefa Credit Suisse Brady’ego Dougana spadło do 2,86 mln franków szwajcarskich, z 22,3 mln franków przed rokiem. Obaj zrzekli się wszelkich bonusów.

Deutsche Bank i Credit Suisse wykorzystały wyraźne ożywienie na europejskim rynku obligacji korporacyjnych. Wartość ich emisji przekroczyła już w tym roku 100 mld euro. Niemiecka spółka pokaźniejszego ożywienia w sektorze bankowym spodziewa się w 2010 r. Ma to być efekt pomocy rządów i banków centralnych, ale także „stopniowej poprawy” globalnej koniunktury gospodarczej i „stopniowej stabilizacji” rynku nieruchomości w USA.