Reklama

USA: Obama chce obciążyć każdą baryłkę ropy 10-dolarową opłatą

Prezydent Barack Obama chce obciążyć sprzedaż każdej baryłki ropy w USA 10-dolarową opłatą. Pozyskane środki mają posłużyć do finansowania proekologicznych projektów transportowych.

Publikacja: 05.02.2016 10:28

USA: Obama chce obciążyć każdą baryłkę ropy 10-dolarową opłatą

Foto: Bloomberg

Propozycja takiego rozwiązania znajdzie się założeniach budżetowych administracji, które zostaną przesłane w przyszłym tygodniu do Kongresu – poinformował Biały Dom. Pomysł ma jednak niewielkie szanse na realizację, bo w obu izbach na Kapitolu dominują Republikanie.

10-dolarową opłatą miałyby być obciążane spółki naftowe. Poprzez jej nałożenie, "prezydencki plan stwarza mechanizm motywacji dla sektora prywatnego zmierzający do ograniczenia naszego uzależnienia od ropy oraz do inwestowania w czyste technologie pozyskania energii, które będą wykorzystywane w przyszłości" – czytamy w oświadczeniu Białego Domu. Projekt miałby być wprowadzany w życie stopniowo w ciągu najbliższych 5 lat.

W założeniu administracji, 10-dolarowa opłata przyniosłaby w przyszłym roku budżetowym 22 miliardy dolarów dochodu z czego 20 mld dol. zostałoby wykorzystane na projekty transportu publicznego w całych Stanach Zjednoczonych, a 2 miliardy dolarów na badania nad czystymi technologiami energetycznymi oraz innymi rozwiązaniami, jak na przykład samochody bez kierowców.

Uniezależnienie od paliw kopalnych oraz promocja czystej energii – to jedno z głównych zadań administracji w ostatnim roku prezydentury Baracka Obamy. To jednak także poważny przedmiot sporu z republikańskim Kongresem, krytykującym Biały Dom za niewspieranie w wystarczającym stopniu amerykańskiego przemysłu naftowego. Nic więc dziwnego, że przedstawiciele tej partii krytycznie odnieśli się do pomysłu Obamy.

"Propozycję 10-dolarowej opłaty za baryłkę ropy można uważać za martwą już w samym momencie jej zgłoszenia w Izbie Reprezentantów" – oświadczył przewodniczący republikańskiej większości w tej izbie, kongresman Steve Scalise, reprezentujący bogatą w ropę Luizjanę. Pomysł prezydenta przyjęły z kolei z entuzjazmem organizacje i środowiska proekologiczne.

Reklama
Reklama
Gospodarka światowa
Giorgia Meloni: najbardziej pragmatyczna szefowa rządu w Europie?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka światowa
Akcje Amazonu znalazły się pod presją
Gospodarka światowa
Po dobrym roku dobry styczeń eToro
Gospodarka światowa
Stopniowo rośnie skala zagrożenia importem z Chin dla przemysłu. Oto zagrożone branże
Gospodarka światowa
Niedobór RAM może uderzyć w zyski gigantów
Gospodarka światowa
Gospodarka japońska uniknęła recesji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama