Reklama

Trzecia fala pandemii nie powstrzymała ożywienia

W I kwartale br., wbrew dominującym prognozom, nie doszło prawdopodobnie do spadku PKB. Ekonomiści znów widzą więc szanse na to, że aktywność ekonomiczna w całym 2021 r. odbije się o blisko 5 proc.

Publikacja: 23.04.2021 05:17

Trzecia fala pandemii nie powstrzymała ożywienia

Foto: Fotorzepa, Marta Bogacz Marta Bogacz

„Wygląda na to, że nasza niedawna rewizja w dół prognozy wzrostu PKB w 2021 r. z 4,6 do 4,2 proc. była niepotrzebna" – napisali w czwartkowym komentarzu ekonomiści z banku Santander. Tego samego dnia analitycy z Citi Handlowego ocenili, że wzrost PKB – najszerszej miary aktywności w gospodarce – sięgnie co najmniej 4,2 proc., a nie 3,7 proc., jak dotąd sądzili. Dzień wcześniej swoją prognozę z 3,8 do 4,7 proc. podwyższyli ekonomiści z mBanku. Tymczasem nawet optymiści, którzy od dłuższego czasu uważali, że Polskę czeka w tym roku odbicie aktywności o około 4,5 proc., przyznają, że i ich prognozy są zbyt ostrożne.

Ta zmiana w ocenach perspektyw polskiej gospodarki to pokłosie serii publikowanych w ostatnich dniach danych dotyczących kondycji polskiej gospodarki w marcu. Sugerują one, że w I kwartale, pomimo utrzymywanych przez rząd z przerwami ograniczeń aktywności ekonomicznej, PKB wzrósł w stosunku do poprzedniego kwartału, gdy restrykcje obowiązywały krócej. Zdaniem ekonomistów z ING Banku Śląskiego zwyżka mogła sięgnąć nawet 1,5–1,7 proc., po zniżce o 0,7 proc. w IV kwartale 2020 r. W ujęciu rok do roku oznaczałoby to jeszcze spadek PKB, ale minimalny, o około 0,9 proc., po 2,8 proc. w IV kwartale. Tymczasem jeszcze niedawno dominowały prognozy, wedle których PKB w I kwartale zmaleje o 1,5–2 proc. rok do roku.

Popyt nie tylko zza Odry

Na to, że ekonomiści nie docenili witalności polskiej gospodarki, wskazywały opublikowane w środę wyniki produkcji przemysłowej. Wzrosła ona w marcu o 18,9 proc. rok do roku, najbardziej od 15 lat. I choć był to częściowo efekt czysto statystyczny, związany z niską bazą odniesienia sprzed roku, nie ma wątpliwości, że koniunktura w polskim przemyśle jest znakomita. Szczególnie dobrze radzą sobie producenci zorientowani na eksport. W czwartek GUS opublikował jednak marcowe wyniki sprzedaży detalicznej, które sugerują, że popyt także w Polsce jest solidny.

W ujęciu realnym sprzedaż podskoczyła o 15,2 proc. rok do roku, po zniżce o 3,1 proc. w lutym. W tym przypadku również zadziałał efekt niskiej bazy odniesienia. Dodatkowo w tym roku Wielkanoc przypadła na początek kwietnia, więc przedświąteczne zakupy były realizowane jeszcze w marcu, podczas gdy w 2020 r. już w kwietniu. Ale wiedząc o tych statystycznych zaburzeniach, ankietowani przez „Parkiet" ekonomiści spodziewali się przeciętnie wyraźnie słabszego odbicia sprzedaży, o 9,7 proc. rok do roku.

Inwestycje kuleją

O tym, że popyt konsumpcyjny był w marcu dość silny pomimo antyepidemicznych restrykcji, które objęły też handel, świadczyć zdaje się to, że oczyszczona z wpływu czynników sezonowych sprzedaż detaliczna była o zaledwie 0,2 proc. niższa niż w lutym br., gdy żadne ograniczenia nie obowiązywały. Średnio w I kwartale sprzedaż (w ujęciu realnym) rosła w tempie 2 proc. rok do roku, podczas gdy w IV kwartale malała o 2,8 proc. rok do roku. Choć wskaźnik ten dotyczy tylko sklepów zatrudniających co najmniej dziesięć osób i nie obejmuje usług, w ostatnich kwartałach był silnie skorelowany z szeroko rozumianą konsumpcją. Stąd, jak ocenia Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku, w I kwartale wzrosły prawdopodobnie także całkowite wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych, będące główną składową PKB.

Reklama
Reklama

Słabym punktem gospodarki pozostają inwestycje. Na to wskazuje spadek produkcji budowlano-montażowej w I kwartale średnio o 13,2 proc. rok do roku, po zniżce o 2,4 proc. w IV kwartale. W miesięcznych danych można jednak znaleźć kilka powodów do optymizmu. W marcu aktywność w budownictwie zmalała o 10,8 proc. rok do roku, po zniżce o 16,9 proc. w lutym. W ujęciu miesiąc do miesiąca i po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja budowlana zdołała nawet wzrosnąć o 1,5 proc.

Gospodarka krajowa
Duże hamowanie tempa wzrostu płac. Nowe dane GUS
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka krajowa
SAFE tańszy niż polski dług?
Gospodarka krajowa
Polski konsument coraz częściej może i wydawać, i oszczędzać
Gospodarka krajowa
Donald Tusk: To będzie rok turboprzyspieszenia. Za 5-6 lat dogonimy Wielką Brytanię
Gospodarka krajowa
Rynek LPG ma duże znaczenie dla polskiej gospodarki
Gospodarka krajowa
Nie jesteśmy od przejmowania steru. Jesteśmy od ostrzegania przed mieliznami
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama