Kadm, czyli kłopoty branży nawozowej

Wprowadzenie surowych limitów ilości kadmu w nawozach może przysporzyć sporo problemów europejskim producentom, w tym Azotom.

Publikacja: 15.07.2017 15:29

Kadm, czyli kłopoty branży nawozowej

Foto: Fotorzepa/Krzysztof Skłodowski

Na początku października Parlament Europejski pochyli się nad przepisami wprowadzającymi limity zawartości metali ciężkich w nawozach. Stanie się to po tym, jak propozycje nowych regulacji przyjęła Komisja Rynku Wewnętrznego. To byłby poważny cios w branżę nawozową, która dziś nie ma żadnych ograniczeń w tym zakresie. Analitycy uspokajają jednak – największy problem pojawi się dopiero w 2030 r.

Surowe limity

Foto: GG Parkiet

Jak tłumaczą autorzy projektu, kadm obecny jest przede wszystkim w mineralnych nawozach fosforowych. Może on akumulować się w glebie, przenikać do żywności i potencjalnie negatywnie wpływać na zdrowie człowieka i na środowisko – bez jakichkolwiek korzyści dla roślin. Zawartość kadmu w nawozach jest uzależniona od fosforytu, jaki został wykorzystany do produkcji. Jego stężenie waha się od poniżej 10 mg aż do 200 mg na kilogram fosforu (P2O5), w zależności od miejsca wydobycia. Grupa Azoty – największy w Polsce producent nawozów – sprowadza fosforyty głównie z Afryki Północnej, gdzie zawartość kadmu w surowcu jest bardzo wysoka.

Nowe regulacje mają wprowadzić stopniową redukcję maksymalnego poziomu zanieczyszczenia kadmem, począwszy od limitu 60 mg na kilogram P2O5 już w 2018 r. Następnie, po upływie trzech lat, poziom ten ma zostać obniżony do 40 mg, a po 12 latach – do 20 mg. To byłyby najbardziej restrykcyjne limity na świecie – takie kraje, jak Japonia, Australia czy Nowa Zelandia, mają wyższe progi dopuszczalnych stężeń kadmu. W UE obecnie producenci nawozów nie mają żadnych ograniczeń.

Jak podaje DM BDM, limit 60 mg wykluczy z rynku 8 proc. unijnej produkcji nawozów, a 20 mg dotyczyłoby już 56 proc. tych produktów. – Średnia zawartość kadmu w nawozach fosforowych sprzedawanych w Europie sięga 32 mg/kg P2O5. W Polsce zawartość kadmu (w zależności od surowca) waha się od 30 do 60 mg/kg P2O5. Problem ze spełnieniem rygorystycznych limitów mógłby się więc pojawić dopiero w 2030 r. – podkreślają analitycy DM BDM.

Wzrosną ceny nawozów?

Z kolei Dominik Niszcz z DM Raiffeisen zaznacza, że dopiero gdy przepisy zostaną uchwalone i zobaczymy ostateczne limity zawartości kadmu w nawozach, będziemy mogli ocenić wpływ tych regulacji na branżę nawozową.

– Już teraz można jednak przyjąć, że konsekwencje dotkną większości producentów z Europy Zachodniej, bo mają oni podobne źródła dostaw surowców. Jeśli więc wszyscy będą musieli podnieść koszty, kupując fosforyty w innych rejonach świata, to zapewne zrekompensują to sobie podwyżką cen nawozów – sugeruje Niszcz. – Pamiętajmy też, że nawozy wieloskładnikowe odpowiadają jedynie za 20 proc. przychodów Azotów. Nie przeceniałbym więc znaczenia unijnych regulacji dla polskiej spółki – dodaje analityk.

W produkcji nawozów wieloskładnikowych specjalizują się przede wszystkim należące do Azotów Police. W ostatnich latach większość fosforytów sprowadzały one z Senegalu. Nowy zarząd chemicznej spółki postawił na marokański surowiec. Jednocześnie w połowie 2016 r. uzyskał trzyletnią koncesję poszukiwawczą na złoże Kebemer w Senegalu. Na poszukiwania fosforytów na tym obszarze zależna spółka AFRIG zobowiązała się wydać 3 mln USD.

[email protected]

Firmy
Cła Trumpa to cios dla marek takich, jak Nike, Vans czy Mattel
Materiał Partnera
Zasadność ekonomiczna i techniczna inwestycji samorządów w OZE
Firmy
Elektrotim z optymizmem patrzy na 2025 rok
Firmy
Pojawiły się shorty na Lubawie
Firmy
Shorty odpuściły Żabce. Ale wzięły na celownik nową spółkę
Firmy
Kernel znów wygrał w sądzie. Ale to nie kończy sprawy
Firmy
Rynek składowania CO2 w Polsce rodzi się w bólach