Siła polskiej chemii

Krajowe spółki nawozowe były łakomym kąskiem dla zagranicznych konkurentów. Dziś działają w jednej grupie i stanowią znaczącą siłę na europejskim rynku.

Publikacja: 27.04.2018 05:00

Grupa Azoty osiągnęła już 710 mln zł dodatkowych korzyści płynących z konsolidacji.

Grupa Azoty osiągnęła już 710 mln zł dodatkowych korzyści płynących z konsolidacji.

Foto: Archiwum

Trwająca od lat konsolidacja polskiej chemii jeszcze się nie skończyła, a już przyniosła wielomilionowe korzyści. Skupienie w jednej grupie fabryk nawozów rozsianych po całym kraju miało jednak wymiar nie tylko biznesowy. Pozwoliło też zaprzepaścić plany przejęcia polskich zakładów przez zagranicznych konkurentów, m.in. z rosyjskim kapitałem.

Budowa Państwowej Fabryki Związków Azotowych pod Tarnowem rozpoczęła się w 1927 r. z inicjatywy prof. Ignacego Mościckiego, późniejszego prezydenta RP. W czasie II wojny światowej funkcjonowała pod zarządem niemieckim. W okresie PRL została znacząco rozbudowana i pod nazwą Zakłady Azotowe była największą fabryką województwa tarnowskiego. Na początku lat 90. ubiegłego wieku zakłady przekształcone zostały w spółkę akcyjną, a od 2008 r. notowane są na warszawskiej giełdzie. Tarnowska firma przejmowała kolejne chemiczne spółki. Dziś zakłady w Tarnowie, Policach, Kędzierzynie-Koźlu czy Puławach działają pod wspólną marką – Grupa Azoty. Tworzą grupę o rocznych obrotach sięgających niemal 10 mld zł. Razem stanowią największą siłę na polskim rynku nawozów, z kolei w Unii Europejskiej są drugim graczem pod względem skali produkcji. To atut nie do przecenienia w negocjacjach z dostawcami surowców i odbiorcami produktów. Integracja zakładów nie była łatwa, po drodze pojawiały się obawy o utratę samodzielności poszczególnych fabryk. Ekspertom udało się jednak oszacować, ile konkretnie zyskały poszczególne spółki dzięki połączeniu sił.

Potężne oszczędności

Szacunki wykonała na zlecenie chemicznej spółki firma doradcza PwC. Wynika z nich, że od 2011 r. Grupa Azoty osiągnęła już 710 mln zł dodatkowych korzyści płynących z konsolidacji. Największe oszczędności, sięgające 465 mln zł, Azoty uzyskały dzięki zintegrowaniu obszaru zakupów. Wykorzystując efekt skali, renegocjowały umowy na dostawy strategicznych surowców, w tym przede wszystkim gazu, dzięki czemu udało się obniżyć ich ceny. Zwiększenie ilości gazu pozyskiwanego na warunkach rynkowych, centralizacja zaopatrzenia w ten surowiec oraz wykorzystanie efektu skali największe oszczędności przyniosło Grupie Azoty Puławy. Spółka ta jest bowiem największym konsumentem tego surowca w grupie. Na puławskie zakłady przypada więc ponad 70 proc. oszczędności wygenerowanych dzięki współdziałaniu w tym obszarze.

Kolejne 170 mln zł grupa uzyskała w obszarze produkcji oraz dzięki skoordynowaniu polityki remontowej we wszystkich zakładach. Azoty ujednoliciły i dostosowały politykę remontową do najlepszych praktyk oraz poprawiły efektywność zarządzania usługami remontowymi. Największymi beneficjantami tych działań były zakłady w Tarnowie i Policach. Obie spółki miały ponad 30-proc. udział w oszczędnościach w tym obszarze. Na 69 mln zł oszacowano korzyści płynące z integracji logistyki, w tym optymalizacji floty wagonów, zarządzania flotą transportu bliskiego czy konsolidacji spółek bocznicowych. Tu niemal połowę korzyści przypadło na zakłady w Tarnowie. Ujednolicenie rozwiązań informatycznych przyniosło grupie dodatkowych 6 mln zł oszczędności. Było to możliwe dzięki wdrożeniu wspólnego środowiska informatycznego i aplikacyjnego oraz modernizacji infrastruktury IT, pozwalającej na usprawnienie komunikacji i pracy zespołowej. Ten obszar działalności może przynieść w przyszłości kolejne oszczędności.

– Obserwacja globalnego rynku chemicznego i nawozowego pokazuje, że łączenie potencjałów i konsolidacja to jedyna droga, którą może podążać ten sektor przemysłu. Widać to po wartych dziesiątki miliardów dolarów fuzjach, które zostały przeprowadzone w ostatnich latach – podkreśla Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty. Dodaje, że w przypadku Azotów wielowymiarowe korzyści popłynęły nie tylko do poszczególnych spółek.

– Dobrze prosperujące zakłady to również zysk dla miast i społeczności, w których działają. Dzięki kooperacji i koordynacji działań jesteśmy silniejsi na kluczowym dla nas polskim rynku, a oszczędności rzędu setek milionów złotych pozwalają planować kolejne wspólne inwestycje zgodnie z aktualną strategią grupy – zaznacza Wardacki.

Kolejne projekty

Spółka spodziewa się, że do 2020 r. uda jej się osiągnąć jeszcze 100–150 mln zł dalszych korzyści. W tym roku w grupie zakończyły się rozmowy dotyczące konsolidacji obszaru handlu nawozami. W efekcie powstał departament handlu nawozami z siedzibą w Puławach, z pracownikami we wszystkich czterech największych zakładach grupy. To ten departament będzie prowadził negocjacje z klientami, ustalał ceny i jednolite wzory umów, a także koordynował sprzedaż nawozów we wszystkich zakładach.

Zwiększenie skali działania Azotów, dzięki przejmowaniu kolejnych spółek, wpłynęło na poprawę ich zdolności kredytowej. Zwiększa to możliwości finansowania i realizowania dużych inwestycji. Szacuje się, że w efekcie konsolidacji Azoty zwiększyły zdolności pozyskania kredytów o 1,2 mld zł. Mogą więc planować potężne inwestycje, takie jak budowa fabryki polipropylenu (tworzywa sztucznego wykorzystywanego w różnych gałęziach przemysłu) w Policach. To będzie największa od lat inwestycja w polskim sektorze chemicznym, która pochłonie około 5,3 mld zł. Zgodnie z harmonogramem prace budowlane rozpoczną się pod koniec 2019 r. i potrwają do końca 2022 r.

Foto: parkiet.com

W 2017 r. Azoty uruchomiły w Tarnowie wytwórnię poliamidów za ponad 300 mln zł. Aktualnie trwa modernizacja wytwórni kwasu azotowego w Puławach, która pochłonie niemal 700 mln zł. To tylko kilka przykładów projektów, których wartość w latach 2016–2020 przekroczy 7 mld zł.

Lokalne korzyści

Na wzmocnieniu potencjału chemicznych spółek, skupionych w Grupie Azoty, korzystają także lokalne społeczności. – Równie ważne, jak skutki finansowe konsolidacji jest to, że pozostanie Grupy Azoty w polskich rękach sprzyja inwestowaniu w inicjatywy narodowe, ogólnospołeczne oraz podnoszące konkurencyjność polskiej gospodarki. Grupa Azoty umożliwia też i promuje inicjatywy ważne dla poszczególnych miast, regionów i ich mieszkańców. Każdy z zakładów prowadzi i będzie w przyszłości prowadził działania z zakresu inwestycji, społecznej odpowiedzialności biznesu, sponsoringu sportu czy mecenatu kultury – zapewnia Wardacki. Ważne jest także wsparcie polskiego rolnictwa. Azoty współpracują na przykład z firmą SatAgro, polskim startupem zajmującym się zautomatyzowanym przetwarzaniem danych satelitarnych na potrzeby indywidualnych rolników.

Dalszy rozwój chemicznej grupy nie byłby możliwy bez inwestycji w obszar badawczy, który odpowiada za wdrażanie innowacji. Grupa buduje właśnie w Tarnowie Centrum Badawczo-Rozwojowe za 88 mln zł. Docelowo zatrudnienie znajdzie tam około stu pracowników. Jego działalność ma się koncentrować m.in. na zaawansowanych materiałach, nowoczesnych produktach nawozowych oraz technologiach, a także wyrobach proekologicznych. Równolegle grupa rozwija centrum badawcze w Kędzierzynie i centrum kompetencji w Puławach. Ponadto w listopadzie ubiegłego roku Azoty uruchomiły program Idea4Azoty, mający na celu pozyskanie nowych produktów, usług i technologii.

[email protected]

Materiał Promocyjny
Jak wygląda nowoczesny leasing
100 lat gospodarki
Przyszłość rynku prawnego to outsourcing obsługi prawnej
100 lat gospodarki
Bank finansujący państwowe przedsięwzięcia
100 lat gospodarki
Krzysztof Tchórzewski Elektromobilność sposobem na walkę ze smogiem