Elektrotim ma za sobą bardzo udanych rok, który przyniósł rekordowe przychody i zyski. Jakby tego było mało, spółka zamierza podzielić się zyskiem z akcjonariuszami, mając w planach wypłatę rekordowej dywidendy. Do ich kieszeni trafi łącznie prawie 25 mln zł (61 proc. zysku), czyli 2,5 zł na akcję. Ta informacja mocno wsparła kurs podczas środowej sesji, który rósł nawet o ponad 8 proc.
Poprzez skuteczne zarządzanie kontraktami, utrzymaniu dyscypliny kosztów oraz optymalizacji kosztów finansowania udało się istotnie poprawić zdolność Elektrotimu do generowania zysku.
Jednym z wyzwań w najbliższej perspektywie jest wolniejsze tempo pozyskiwania nowych zleceń, co ma związek z wyhamowaniem rozstrzygania przetargów publicznych. Zauważalne spowolnienie na rynku zarząd Elektrotimu traktuje jako zjawisko chwilowe, które zamierza wykorzystać na stabilizację struktur i przygotowanie zasobów pod realizację nowych projektów. – Umowa na zabezpieczenie kolejnego odcinka granicy oraz kontrakty podpisane w I kwartale stabilizują nasz portfel zamówień na poziomie przekraczającym 600 mln zł – wyjaśnia Artur Więznowski, prezes Elektrotimu. – Uważam, że większość rynków, na których działa spółka, doświadczy w nadchodzących latach dynamicznego wzrostu. Dotyczy to transformacji sektora energetycznego, w tym rozwoju OZE i energetyki jądrowej, wzrostu wydatków na obronność i zabezpieczenia infrastruktury krytycznej oraz granic Unii Europejskiej, modernizacji sieci kolejowej i transportu miejskiego oraz – zasilanych z KPO – wydatków samorządów na optymalizację rozwiązań komunikacyjnych i nowoczesne i estetyczne (czego wymaga rozwój turystyki) oświetlenie. Do tego dochodzą plany budowy i modernizacji zakładów przemysłowych w ramach europejskiego łańcucha dostaw – wylicza.
W 2023 r. Elektrotim zanotował 532,2 mln zł przychodów i 40,7 mln zł zysku netto, co oznacza poprawę w porównaniu z poprzednim rokiem odpowiednio o 24 proc. i 76 proc. EBITDA zwiększyła się rok do roku o 74 proc., osiągając 57,5 mln zł.